Koronkowa sukienka z Zary

Mimo tego, że na dworze wciąż jest całkiem mroźno i jedyne o czym marzymy, to żeby przetrwać te ostatnie zimne dni, to czasem naprawdę warto pomyśleć o lecie z lekkim wyprzedzeniem. Dla niektórych samo myślenie o lecie w środku zimy, a co dopiero robienie letnich zakupów, może wydawać się nieco ekscentryczne, ale właśnie dzięki temu udało mi się upolować piękną, koronkową sukienkę z Zary, idealną na wiosnę i lato. Jako, że w lecie wszystkie must-have’y wyprzedają się w tempie błyskawicznym, pewnie nie udałoby mi się jej już później dostać – na moje szczęście mało kto myśli teraz o letnich zakupach :).

Jak na razie sukienka ląduje w szafie i będzie czekać na wakacyjne dni, ale postanowiłam Wam ją też pokazać w nieco cięższej stylizacji, ze skórzaną ramoneską oraz botkami.

koronkowa sukienka z zary

biała koronkowa sukienka z zary

Sukienka – ZARA

Ramoneska – ZARA

Botki – VAGABOND

 

3 komentarzy na temat “Koronkowa sukienka z Zary

  1. Sukienka bardzo ladna, klasyczna i mega dziewczęca!
    Nie uważasz ze takie botki sa zdecydowanie za ciezkie do takiej stylizacji? Czarne rajtuzy zastapilabym cielistymi, jako ze sama napisalas ze sukienka jest na lato i cieplejsze dni. W swoje I stylizacji odebralas jej ta lekkosc.

    Pozdrawiam,
    Ola

    1. Witaj Olu, zdecydowanie się zgadzam, że sukienka będzie fajniej wyglądać w letnie dni, do sandałków! 🙂 Chociaż co do rajtuz, to nigdy przenigdy nie założyłabym tutaj beżowych – mogłoby wyglądać nieco tandetnie, a przy tych botkach maksymalnie skróciłyby nogę i odebrałyby cały charakter stylizacji. Myślę, że przy takim rockowym stylu z ciężkimi botkami i ramoneską, bardzo cienkie czarne rajtuzy wyglądają całkiem w porządku i wszystko tworzy jedną całość 🙂. Ale myślę, że mogło tu trochę zawinić to, że podciągnęłam kontrast i wyszły jeszcze ciemniejsze niż w rzeczywistości. Dzięki za odwiedzenie bloga i konstruktywny komentarz, na pewno sukienka pojawi się jeszcze w lecie w lekkiej, wakacyjnej wersji (i oczywiście bez tych czarnych rajtuz), przy jakimś wpisie z podróży! 🙂 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *